RAO zaczyna się w stajni

Kaszlące i głośno oddychające konie nie są już rzadkością w naszych stajniach . To RAO przewlekła obturacyjna choroba płuc koni powyżej 7 roku życia. Choroba jest wywoływana poprzez silną reakcję alergiczną na pleśnie, grzyby i kurz organiczny. Układ odpornościowy zbyt silnie reaguje na mało istotne czynniki znajdujące się w całym środowisku stajennym. Ta groźna choroba dziesiątkująca konie rozpoczyna się w stajni. To tutaj jest największe stężenie alergenów, powodujących chroniczne podrażnienie układu oddechowego. Kształt i technologia stajni ma tu duże znaczenie.

Rozwiązania stosowane w tak zwanej klasycznej stajni sprzyjają rozwojowi choroby, a nawet ją wywołują.

Przez stajnię klasyczną rozumiem stajnie z poddaszem użytkowo magazynowym. Strych wypełniony słomą i sianem to znakomite docieplenie, ale i źródło ciągłego pylenia. Przy transporcie pionowym i poziomym powstają tumany alergizującego kurzu.

Drugą przyczyną rozwoju alergenów w stajni jest wilgoć i obecność zarodników pleśni i grzybów.

Dla koni najbardziej korzystna jest wilgotność atmosfery w pomieszczeniu pomiędzy 40% a 60%.Zarodniki pleśni i grzybów uczulających konie rozwijają się wolno. Źródłem wilgoci w stajni są przede wszystkim konie podczas oddychania, pocenia się i wydalania. Jeśli w stajni jest sprawny układ wymiany powietrza, to wilgotność nie wzrasta powyżej 60%. Sprawny układ wentylacji to nawiew, wywiew i różnica ciśnień. Najczęściej nawiewem w układach wentylacji grawitacyjnej są otwarte okna i drzwi, a wywiewem kominy wentylacyjne. Co się dzieje jeśli choćby na noc zamkniemy drzwi i okna- kominy wentylacyjne nie wywiewają zużytego i wilgotnego powietrza- bo nie ma nawiewu. Jeśli wentylacja nie działa, to na zimnych ścianach zewnętrznych i szybach okien wykrapla się para- to oznaka, że powietrze jest nasycone parą wodna w 100%. Wilgoć i ciepło powstałe w nawozie- to idealna pożywka dla roztoczy , pleśni i grzybów - czołowych alergenów. Reakcja wkraplania się wody , szczególnie jest widoczna na jesieni i zimą, gdy temperatura powietrza oscyluje wokół 0º C i poniżej. To wtedy właściciele stajni zakrywają wszelkie otwory. Powodem jest zamarzanie wody w poidłach automatycznych. Aby zapobiec zamarzaniu wody narażają konie na brak wentylacji. Stężenie amoniaku , CO2 i wilgotność w powietrzu stajennym przekracza wszelkie dopuszczalne normy- pleśnie grzyby , roztocza rozmnażają się doskonale. Układy oddechowe koni są atakowane , często przez całą dobę i rozpoczyna się w płucach reakcja obronna- wyrażająca się obfitym wydzielaniem błony śluzowej, a z czasem dręczącym kaszlem.

Warunków takich nie doświadczy żaden koń w naturze. Wśród koni chowanych w na pastwiskach kaszel nie występuje.

Jak zminimalizować ryzyko wystąpienia RAO w stajniach, jakie rozwiązania architektoniczne i funkcjonalne nam w tym pomogą?

  1. Stajnie parterowe- bez poddasza użytkowego i magazynu słomy i siana na poddaszu
  2. Zapewnienie wentylacji usuwającej  amoniak , zużyty dwutlenek węgla i nadmiar wilgoci. Wentylacja powinna zapewniać minimum 0,36 m³ świeżego powietrza na konia na godzinę. Jeśli wentylacja grawitacyjna  nie zapewnia takich warunków atmosfery w stajni, to należy wspomagać ją wentylacją mechaniczną. Wentylacja mechaniczna powinna być tak zaprojektowana aby ruch powietrza był nie prędszy niż 0,3 m/s.
  3. W stajni powinno zapewnić się dużo światła najlepiej słonecznego. Światło słoneczne eliminuje wiele czynników chorobotwórczych i wpływa pozytywnie na samopoczucie konia.
  4. Okna w boksach na poziomie głowy konia- zapewnia to dobry, bezpośredni  nawiew świeżego powietrza i zwiększa poczucie bezpieczeństwa konia i zajmuje jego uwagę.
  5. Padokowanie koni , a jeśli nie jest to możliwe to zapewnienie mini padoków przy każdym boksie

Dobra stajnia

Na ilustracji powyżej przekrój stajni uwzględniającej rozwiązania architektoniczne i funkcjonalne minimalizujące ryzyko wystąpienia RAO- Recurrent Airway Obstruction .